Podsumowanie roku 2025 – sprzęt foto i wideo. Co się właściwie wydarzyło?
Rok 2025 już za nami, więc razem z Krzyśkiem z Notopstryk i Mateuszem (którego możecie kojarzyć ze sklepu – od roku jest częścią ekipy) usiedliśmy, pogadaliśmy i spróbowaliśmy odpowiedzieć na jedno proste pytanie: dokąd zmierza fotografia i wideo?
Bez nadęcia, bez „specyfikacji z Wikipedii”, za to z perspektywy ludzi, którzy ten sprzęt:
-
sprzedają,
-
testują,
-
noszą w plecakach,
-
i… czasem też się nim frustrują 😉
Jedno słowo, które definiuje 2025 rok: hybrydowość
Jeśli mielibyśmy wybrać hasło roku 2025, to jest nim bez dwóch zdań: hybrydowość. Dziś aparat nie może być „tylko do zdjęć” albo „tylko do filmu”. Klienci (i twórcy) oczekują, że:
-
tym samym sprzętem zrobią zdjęcia rodzinne,
-
nagrają rolkę na Instagram,
-
film z wakacji,
-
a czasem nawet materiał na YouTube.
Granica między fotografią a wideo praktycznie się zatarła. I producenci w końcu to zauważyli.
Aparat + telefon = (wciąż) temat do poprawy
Teoretycznie żyjemy w erze mobilnej. W praktyce… bywa różnie 😅
Integracja aparatów z telefonami i tabletami nadal kuleje, szczególnie u najpopularniejszych marek:
-
Canon
-
Nikon
-
Fuji
Aplikacje są, ale:
-
rozłączają się,
-
działają losowo,
-
potrafią zepsuć humor szybciej niż brak baterii.
Na tym tle Hasselblad i Leica wypadają zaskakująco dobrze – tam workflow jest prostszy i bardziej „przyjazny człowiekowi”. I dokładnie w tym kierunku będzie szedł rynek.
LED zamiast lampy błyskowej? Coraz częściej tak
Jeszcze kilka lat temu:
„robię zdjęcia = biorę lampę błyskową”
W 2025?
„robię zdjęcia i wideo = biorę LED-a”
Oświetlenie LED:
-
jest ciągłe,
-
sprawdza się i w foto, i w filmie,
-
pozwala widzieć światło, a nie zgadywać.
Mateusz sam przyznaje, że kiedyś był „speedlightowym betonem”, a dziś LED-y coraz częściej lądują w jego torbie.
Snuty optyczne, paski światła i… klimat
Producenci mocno poszli w:
-
snuty optyczne,
-
filtry kształtujące światło,
-
efekty „okna”, „szpary”, „paski”.
Do tego filtry mist, które:
-
zmiękczają obraz,
-
zabierają cyfrową „kliniczność”,
-
robią robotę szczególnie w wideo.
Canon – solidnie, hybrydowo i… zaskakująco
Canon R6 Mark III
To jeden z tych aparatów, które:
-
po prostu dobrze się używa,
-
mają świetny autofocus,
-
oferują funkcję open gate (duży plus dla wideo).
Canon wyraźnie zrozumiał, że filmowanie to nie „dodatek”.
Canon R50V i V1
I tu ciekawostka:
-
Canon R50V – tani, prosty, a potrafi robić świetne wideo.
-
Canon V1 – kompakt z chłodzeniem, idealny do vlogowania.
To dobry sygnał dla początkujących: nie trzeba wydawać fortuny, żeby zacząć.
A co z drogimi obiektywami?
Canon RF 45 mm f/1.2 jest technicznie genialny…
Ale pytanie brzmi:
czy naprawdę potrzebujesz go bardziej niż 50 mm f/1.8?
I tu odpowiedź brzmi: zależy od zastosowań, nie od ego 😉
Nikon wraca do gry (i to mocno)
Jeszcze niedawno Nikon był „tym trzecim”.
W 2025? Nadrabia zaległości szybciej, niż się spodziewaliśmy.
-
przejęcie RED-a,
-
transfer technologii,
-
mocne wejście w wideo.
Nikon Z6 Mark III i ZR
To sprzęt, który pokazuje, że Nikon chce być hybrydowy, a nie tylko „fotograficzny”.
Z5 Mark II – świetny start
Pełna klatka, dobry AF, sensowne wideo.
Idealny wybór na początek przygody.
OM System – małe, lekkie i… bardzo sensowne
To marka, która nie walczy o wszystkich – i właśnie dlatego wygrywa.
-
podróże,
-
street,
-
lekki plecak,
-
długie spacery.
OM System trafia w niszę ludzi, którzy chcą robić zdjęcia, a nie dźwigać sprzęt.
Modele takie jak OM3 czy M5 Mark II to bardzo rozsądne wybory na wyjazdy.
Fuji – magia X100 i trochę niszy
X100 VI
Legenda trwa dalej.
Mały, stylowy, świetny – choć nie dla każdego (niektórzy wolą większe korpusy).
X-E5
Z wymienną optyką, 23 mm f/2.8 – świetny zestaw wakacyjny.
GFX
Średni format – piękny, ale:
-
drogi,
-
niszowy,
-
i w 2025 raczej w cieniu.
Leica i Hasselblad – dwa różne światy premium
Leica Q3 Monochrom
Dla fanów czerni i bieli – czysta magia.
Zdjęcia „gotowe” już w aparacie.
Nie każdemu się spodoba, ale to sprzęt z duszą.
Hasselblad – luksus bez kompromisów
-
~50 000 zł
-
100% fotografii.
I paradoksalnie… właśnie dlatego jest tak pożądany.
Manual, analog i niedoskonałość – powrót do „czucia”
To jeden z ciekawszych trendów:
-
rośnie sprzedaż manualnych obiektywów (Voigtlander, Wiltrox),
-
ludzie uczą się ostrzyć ręcznie,
-
wraca analog i „brud” obrazu.
W kontrze do AI i perfekcji pojawia się:
charakter, błąd i świadoma decyzja
Sigma i Viltrox – dwa różne podejścia, jeden cel
I jedno, i drugie ma sens. Zależy, czego szukasz.
Co dalej? Prognozy na 2026
-
więcej AI (ale mądrzejszego),
-
lepsze aplikacje mobilne (oby 🤞),
-
statywy hybrydowe – szybkie, sprytne, wygodne,
-
jeszcze więcej akcesoriów kreatywnych.
Bo choć sprzedaż aparatów spada, to:
-
lampy,
-
LED-y,
-
filtry,
-
akcesoria
sprzedają się coraz lepiej.
Na koniec: sprzęt to tylko narzędzie
I to chyba najważniejszy wniosek z całej rozmowy.
Sprzęt:
-
może inspirować,
-
może ułatwiać,
-
może przeszkadzać.
Ale to nie on robi zdjęcia i filmy.
Jeśli chcesz:
-
przetestować sprzęt,
-
wypożyczyć,
-
nauczyć się czegoś nowego,
to wpadaj do Notopstryk – na warsztaty, szkolenia albo po prostu pogadać.
Bo fotografia i wideo to nie tabelki.
To frajda ❤️