W świecie aparatów znów się dzieje! Jesień przynosi wysyp plotek, przecieków i zapowiedzi — czyli to, co fani fotografii lubią najbardziej. Bo choć niektóre informacje to jeszcze domysły, to i tak miło jest popatrzeć, w którą stronę zmierzają producenci.
🟥 Canon – EOS R6 Mark III i obiektywowe nowości
Wygląda na to, że Canon przygotowuje coś naprawdę gorącego. W sieci coraz głośniej o EOS R6 Mark III, który ma być następcą niezwykle popularnego R6 II — aparatu, który pokochało wielu fotografów i filmowców za świetny balans między możliwościami a ceną.
Plotki mówią, że nowy R6 Mark III może przynieść kilka bardzo wyczekiwanych zmian.
Przede wszystkim ma pojawić się nowy, szybszy sensor z jeszcze lepszym zakresem dynamicznym i poprawionym trybem pracy przy wysokich ISO. Canon podobno postawił na większą szczegółowość obrazu i jeszcze lepsze kolory – czyli to, co zawsze było jego mocną stroną.
Nie zabraknie też usprawnień w autofokusie. Ma być szybciej, precyzyjniej i „mądrzej” – z lepszym rozpoznawaniem obiektów (w tym zwierząt i pojazdów). Mówi się także o ulepszonej stabilizacji matrycy, która ma działać nawet skuteczniej niż w R6 II, co z pewnością ucieszy fanów fotografowania z ręki.
Wideo? Canon podobno planuje rozdzielczość 6K lub 6.2K w formacie RAW, co byłoby dużym krokiem naprzód względem poprzednika. Jeśli to się potwierdzi, R6 Mark III stanie się świetnym narzędziem dla twórców łączących foto i video w jednym korpusie.
No i to nie koniec. Premiera R6 Mark III ma iść w parze z nową serią obiektywów, które brzmią naprawdę obiecująco:
- telezoom RF 300–600 mm f/4–5.6 L IS,
- stałka RF 45 mm f/1.2 STM,
- zoom RF 20–50 mm f/4 PZ.
Ten ostatni może być szczególnie ciekawy — kompaktowy, lekki i prawdopodobnie z silnikiem power zoom (czyli idealny do filmowania).
A jeśli jesteś fanem patentowych ciekawostek, Canon jak zwykle dorzuca coś dla marzycieli: wnioski o trzy superzoomy RF, sięgające nawet 500 mm ogniskowej. Brzmi jak zestaw „od krajobrazu po księżyc”.
🟦 Fujifilm – klasyka z odświeżeniem
Fujifilm najwyraźniej szykuje coś dla tych, którzy lubią kompaktowe, stylowe korpusy z retro duszą. Wszystko wskazuje, że X-T30 III jest już bardzo blisko. W środku ma się znaleźć 26-megapikselowy sensor X-Trans CMOS IV i procesor X-Processor V – czyli szybciej, sprawniej, lepiej.
Do kompletu ma pojawić się też nowy obiektyw: XC 13–33 mm f/3.5–6.3, który podobno będzie sprzedawany w zestawie z aparatem. Idealny duet dla tych, którzy chcą mieć lekkiego towarzysza podróży – czy to do miasta, czy na górski szlak.
Jeśli jednak liczysz na coś z nową, szóstą generacją matrycy – trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Fujifilm raczej nie wypuści takich modeli w tym roku. Następcy X-T5 czy X-Pro3? Jeszcze chwilka.
🟩 Nikon – nowy gracz w świecie filmowców: ZR
A teraz coś dla tych, którzy oprócz zdjęć lubią też filmować. Nikon wypuścił coś wyjątkowego — Nikon ZR, czyli pierwszą w historii marki pełnoklatkową kamerę kinową.
Projekt powstaje we współpracy z RED, co samo w sobie brzmi bardzo obiecująco. Mówi się o dużym zakresie dynamicznym, solidnym systemie chłodzenia i możliwościach nagrywania w surowym formacie z wysokim bitrate’em.
Jeśli Nikon naprawdę wchodzi w segment „cine”, może namieszać na rynku, który do tej pory był mocno zdominowany przez Sony i Blackmagic.
🟥 Leica – klasyka z nowoczesnym twistem: M EV1
Plotki głoszą, że Leica pracuje nad czymś, co może wywołać sporo emocji wśród miłośników tej marki.
Podobno w drodze jest Leica M EV1, czyli nowy przedstawiciel kultowej serii M — ale tym razem z elektronicznym wizjerem!
To byłby spory krok naprzód dla marki znanej z konserwatywnego podejścia. Jeśli plotki się potwierdzą, M12 połączy tradycję dalmierzy z wygodą i precyzją współczesnych aparatów. Dla niektórych może to być herezja, dla innych — długo wyczekiwana ewolucja. Tak czy inaczej, brzmi ciekawie.
🧭 I co dalej?
Jak widać – koniec roku zapowiada się naprawdę ekscytująco. Canon, Fujifilm, Nikon, Leica… każdy z nich szykuje coś, co może porządnie zamieszać w świecie fotografii.
Czy wszystko się potwierdzi? Zobaczymy. Ale jeśli nawet połowa z tych plotek okaże się prawdą, to fotografowie będą mieli o czym rozmawiać (i co testować) przez długie miesiące. 📷✨