DJI RS5 Combo – czy to w końcu gimbal „bez wad”?
Na kanale Notopstryk Kyryl wziął na warsztat najnowszy gimbal od DJI – model DJI RS5 w wersji Combo. I choć przez ostatnie lata pracował głównie na RS4 Pro, który uważał za sprzęt niemal kompletny, to RS5 pokazuje, że da się wycisnąć z tej serii jeszcze więcej. To nie jest rewolucja w samej stabilizacji. To ewolucja wygody.
Największe zmiany – co naprawdę robi różnicę?
Precyzyjna regulacja na każdej osi
Największy „game changer”? Pokrętła precyzyjnej regulacji na wszystkich trzech osiach. W poprzednich modelach było ich mniej, teraz można dokładnie i szybko wyważyć zestaw bez nerwowego przesuwania ramion o milimetry. Dla początkujących – ogromne ułatwienie. Dla zawodowców – oszczędność czasu na planie. Kyryl mówi wprost: same pokrętła są wystarczającym powodem do przesiadki z RS4.
Automatyczne blokady osi
Gimbal sam się otwiera i zamyka. Brzmi jak detal? W praktyce przy zmianach lokalizacji to realna oszczędność czasu. Po przyzwyczajeniu się do tego rozwiązania trudno wrócić do ręcznego blokowania osi.
Udźwig do 3 kg
RS5 obsłuży cięższe zestawy – większe aparaty i jasne zoomy. W teście pojawił się m.in. zestaw z:
-
Sony A7 III
To konfiguracja, która już potrafi zmęczyć plecy – zwłaszcza bez dodatkowego uchwytu.
Filmowanie pionowe? W końcu bez kombinowania
Przełączenie z poziomu na pion to kwestia chwili – odpięcie płytki, obrót, przypięcie. Bez skomplikowanego ponownego wyważania. Dla twórców social media – bardzo praktyczna zmiana.
Uchwyt briefcase – wersja Combo ma sens
Elektroniczny uchwyt typu briefcase to jedna z mocniejszych stron zestawu Combo.
Co daje?
-
Sterowanie joystickiem i nagrywaniem z poziomu uchwytu
-
Wygodniejszą pracę oburącz
-
Łatwe przejścia między wysokimi i niskimi kątami
-
Lepszą ergonomię przy cięższych zestawach
W dynamicznych scenach (np. film taneczny) różnica w komforcie pracy jest wyraźna. Jeśli rozważasz zakup – wersja Combo naprawdę ma sens.
Inteligentne śledzenie – osobna kamera, większe możliwości
Nowy moduł śledzenia to osobna, magnetycznie montowana kamera. Trzyma się pewnie i daje zupełnie nowe możliwości:
-
Wybierasz obiekt na ekranie – gimbal sam podąża
-
Tryb pan follow lub pan + tilt
-
Regulacja prędkości śledzenia
-
Sterowanie gestami
-
Rozpoznawanie twarzy, zwierząt i obiektów
-
Możliwość kalibracji względem obiektywu
To szczególnie przydatne dla twórców solo, którzy nagrywają siebie lub pracują bez operatora.
Wskaźnik osi Z – nauka „ninja walk”
Ciekawostka, ale przydatna: wskaźnik osi Z pokazuje, czy poruszasz się płynnie.
Zielony = dobrze.
Czerwony = za dużo drgań.
Dla początkujących to świetne narzędzie do nauki chodzenia z gimbalem.
A co ze stabilizacją? Czy jest dużo lepsza?
I tu ważna informacja: Sama stabilizacja nie jest radykalnie lepsza niż w RS4. W równych, spokojnych ruchach różnice są minimalne. RS5 może wypadać nieco lepiej w dynamicznych scenach dzięki mocniejszym silnikom i poprawionym algorytmom, ale to nie jest przeskok generacyjny. To bardziej upgrade komfortu niż jakości stabilizacji.
Czy warto przesiąść się z RS4?
Jeśli masz RS4 i jesteś zadowolony – przemyśl decyzję. Stabilizacja jest bardzo podobna.
Jeśli:
-
kupujesz pierwszy gimbal,
-
chcesz maksimum wygody,
-
zależy Ci na pionie i śledzeniu,
-
pracujesz solo,
RS5 będzie rozsądniejszym wyborem.
Najważniejsze plusy DJI RS5
✔️ Pokrętła precyzyjnej regulacji na każdej osi
✔️ Automatyczne blokady osi
✔️ Udźwig do 3 kg
✔️ Szybkie przełączanie pion/poziom
✔️ Wygodny uchwyt briefcase (w wersji Combo)
✔️ Rozbudowany moduł inteligentnego śledzenia
✔️ Wskaźnik osi Z dla początkujących
DJI RS5 nie zmienia zasad gry w kwestii stabilizacji. Zmienia natomiast komfort pracy – i to bardzo odczuwalnie. Dla nowych użytkowników to świetny wybór. Dla posiadaczy RS4 – decyzja zależy od tego, jak bardzo cenisz wygodę, szybkość pracy i inteligentne funkcje.
To po prostu dojrzalszy, bardziej dopracowany gimbal.